Poczuj miętę

Wpisy

  • czwartek, 26 maja 2016
    • TORT BEZOWY NA DZIEŃ MAMY

      Za każdym razem podkreślam że tort bezowy dobry jest na każdą okazję, tym razem zrobiłam go na dzień mamy wraz z najlepszymi życzeniami :-))


      Na płaty bezowe:

      8 białek,

      400 gram cukru kryształ,

      łyżeczka soku z  cytryny,

       

      Na krem:

      2 małe mascarpone( po 250 gram) 

      400 g śmietany 30 %

      łyżka cukru pudru.

      Owoce:

      pudełeczko borówek,

      truskawki około 1 kilograma

      Ubijam białka, jak bedą gęste dodaję powoli cukier, ubijam dalej, na końcu dodaję sok cytrynowy. 

      Na dwóch papierach do pieczenia robię dwa okręgi. Na dwa papiery nakładam ubite białko formuując koła.

      Wkładam blaszki z papierem i ubitym białkiem do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 1/2 godziny ( po 15 minut zamieniam blaszki),poźniej piekę jeszcze pół godziny w około 140 stopniach (zamieniam blaszki po około 15 minutach ta która była u góry jest ba dole ta która na dole u góry). Ostatnie poł godziny piekę w temperaturze 120 stopni.

      Studzę bezy. 

      Krem z mascarpone:

      Miksuję najpierw mascarpone (chwilkę). Dodaję śmietanę i miksuję na sztywny krem dodaję cukier i jeszcze moment miksuję.

      Kładę połowe kremu z mascarpone i połowę owoców z puszki i połowę borówek, na to wykładam drugi blat i kładę resztę kremu, reszte owoców, ozdabiam listkami mięty, posypuję wszystko kakao. Wkładam do lodówki, najlepszy mocno schłodzony na drugi dzień ;)SMACZNEGO

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      czwartek, 26 maja 2016 08:34
  • środa, 18 maja 2016
    • TORT TRUFLOWY II

      Moje drugie podejście do tortu truflowego. Ta wersja znacznie bardziej mi smakuje. Tort jest lekki i delikatny. Przez to że jest to ciasto sufletowe niesety opada i trzeba się trochę namęczyć żeby tort dobrze wyglądał. Przepis znalazłam na blogu www.mojewypieki.com zrobiłam go z małymi modyfikacjami.


       

      CIASTO

      7 jajek (białka oddzielnie od żółtek)

      250 g cukru pudru

      75 g kakao

      Żółtka ubić z cukrem pudrem na krem, stopniowo dodając przesiane kakao. Ubić do gładkości. Białka ubić na sztywno, delikatnie wmieszać do masy żółtkowej szpatułką.

      Formę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia (zrobić "kołnierz", ponieważ ciasto może urosnąć wysoko ponad formę). Delikatnie przelać ciasto, wyrównać.

      Piec około 45 - 60 minut w temperaturze 180ºC lub do tzw. suchego patyczka.

      Uwaga: ciasto po upieczeniu opadnie, nie należy się martwić, tak ma być. Gdy wystygnie, przekroić na 2 - 3 blaty, delikatnie, ponieważ ciasto jest "sufletowe", mokre, nie jest to biszkopt.

      KREM TRUFLOWY

      100 g gorzkiej czekolady

      100 g mlecznej czekolady

      60 g masła

      35 ml spirytusu

      50 ml rumu

      łyżka ekstraktu z wanilii

      200 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%

      Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodając kolejno do niej roztopione masło, śmietankę i cukier waniliowy. Cały czas mieszając wlewać oba alkohole . Wystudzić, co jakiś czas mieszając, aż zgęstnieje do odpowiedniej konsystencji. Schłodzić.

      Blaty tortu przełożyć schłodzonym i gęstym kremem, zostawiając na oblanie wierzchu i boków tortu. Udekorować według własnego pomysłu.

      Przechowywać w lodówce, najsmaczniejsze na drugi dzień.Smacznego :-)



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      środa, 18 maja 2016 16:11
    • Tort TRUFLOWY I

      Wymarzyłam sobie, że zrobię tort truflowy, taki który będę poźniej robiła na większość okazji, tak jak robię tort bezowy.Poki co wypróbowałam dwa przepisy i  mimo że torty są uważane przez tych co je u mnie jedli za pyszne to ja nadal szukam swojego przepisu idealnego....

      Podaję przepis na tort truflowy I uprzedzam, że jest on przeznaczony dla amatorów gorzkiej czekolady. Przepis znalazłam na blogu Basi Ritz, pominęłam jednak parę składników.

       BISZKOPT

      7 jajek

      szczypta soli

      1 szklanka (230 g) drobnego cukru

      ½ szklanki (70 g) maki pszennej

      ½ szklanki (60 g) kakao

      1/3 szklanki (50 g) maki ziemniaczanej

      80 g czekolady (startej na tarce o drobnych oczkach)

      likier grand marnier do nasączenia biszkoptu

      piekarnik nagrzac do 190°C z termoobiegiem.

      tortownice o srednicy 20 cm (najlepiej jak macie 2, wtedy cala procedura pieczenia

      nie trwa tak dlugo) wylozyc pergaminem do pieczenia, boki wysmarowac tluszczem.

      maki wymieszac z kakao i przesiac. odstawic.

      bialka oddzielic od zóltek i ubic na sztywno dodajac szczypte soli. do ubitych bialek

      dodawac po lyzce cukier, dalej ubijajac. po otrzymaniu lsniacej masy, po kolei

      dodac do niej zóltka nie przerywajac ubijania. make i kakao wsypac do jajecznej

      masy i delikatnie, ale dokladnie wymieszac mikserem na najnizszych obrotach.

      Dodac czekolade i bardzo ostroznie wymieszac szpatulka.

      z tak przygotowanego ciasta biszkoptowego upiec 6 osobnych krazków kazdy piec

      ok. 8 minut. ( ja pieklam 3 każdy około 18 minut) po upieczeniu wyjac z tortownicy (biszkoptem na papierze sciagnac na

      stolnice) i zostawic tak do ostudzenia. tortownice wylozyc ponownie papierem i piec

      nastepny krazek.

      KREM

      400 g gorzkiej czekolady (min. 50% kakao)

      ½ kostki (125 g) masła

      50 ml spirytusu1

      100 ml rumu

      2 lyzki ekstraktu z wanilii 

      400 ml smietanki kremówki

      Czekoladę z maslem stopic w miseczce nad para (dno miski nie moze dotykac

      wrzacej wody!). roztopione skladniki wymieszac do polaczenia, zdjac z pary, dodac

      wanilie i lekko ostudzic. mieszajac trzepaczka dodac powoli smietanke, wlac oba

      alkohole i dodac skórke pomaranczowa. wystudzic,

      co jakis czas mieszajac, az krem zgestnieje do odpowiedniej konsystencji. ja

      studzilam w lodówce i trwalo to ok. godziny.

      gotowe schlodzone biszkopty gotowe schlodzone biszkopty przelożyć "do góry

      nogami”, nawilżyć delikatnie grand marnier, przełożyć kremem zostawiajac

      odpowiednia ilosc na udekorowanie tortu zostawiajac odpowiednia ilosc na

      ewentualne udekorowanie tortu. trzymac w chlodnym miejscu (najlepiej w

      lodówce). odstawic na ok. 12 godzin. tort jest najsmaczniejszy na drugi dzien.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tort TRUFLOWY I”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      środa, 18 maja 2016 12:58
  • poniedziałek, 09 maja 2016
  • sobota, 07 maja 2016
  • środa, 13 kwietnia 2016
    • TORCIK BEZOWY KAKAOWY

      Torcik bezowy dobry jest na każdą okazję i na każdy dzień, dzisiaj w wersji lekko kakaowej.Tym razem bez mąki ziemniaczanej.

       

      Na płaty bezowe:

      6 białek,

      300 gram cukru kryształ,

      łyżeczka soku z  cytryny,

      łyżeczka kakao.

      Na krem:

      1 małe mascarpone( po 250 gram) 

      200 g śmietany 30 %

      łyżka cukru pudru.

      Owoce:

      pudełeczko borówek,

      puszka owoców mix w zalewie.

      Ubijam białka, jak bedą gęste dodaję powoli cukier, ubijam dalej, na końcu dodaję sok cytrynowy i kakao, ubijam jeszcze chwilę.

      Na dwóch papierach do pieczenia robię dwa okręgi. Na dwa papiery nakładam ubite białko formuując koła.

      Wkładam blaszki z papierem i ubitym białkiem do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 1/2 godziny ( po 15 minut zamieniam blaszki),poźniej piekę jeszcze pół godziny w około 140 stopniach (zamieniam blaszki po około 15 minutach ta która była u góry jest ba dole ta która na dole u góry)

      Studzę bezy. Tak pieczona beza jest z zewnątrz twarda a w środku ma delikatna piankę.

      Krem z mascarpone:

      Miksuję najpierw mascarpone (chwilkę). Dodaję śmietanę i miksuję na sztywny krem dodaję cukier i jeszcze moment miksuję.

      Kładę połowe kremu z mascarpone i połowę owoców z puszki i połowę borówek, na to wykładam drugi blat i kładę resztę kremu, reszte owoców, ozdabiam listkami mięty. Wkładam do lodówki, najlepszy mocno schłodzony na drugi dzień ;)SMACZNEGO

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      środa, 13 kwietnia 2016 17:04
  • piątek, 18 marca 2016
    • BEZY Z KREMEM Z SERKA MASCARPONE I BITEJ ŚMIETANY

      Znowu podaję przepis na mój ulubiony przysmak bezy :-).  Tym razem wersja z kremem z serka mascarpone i bitej śmietany, z ananasem.

      Przepis na bezy

      3 białka jajek,

      150-180 gram cukru

      1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,

      łyżeczka soku z cytryny.

      Białka ubijamy. Pod koniec ubijania zaczynamy stopniowo dodawać cukier . Ubijamy do momentu, aż piana zacznie lśnić.Dodajemy sok z cytryny i makę ziemniaczaną. Na 2 kawałkach papieru pergaminowego rysujemy 10 krążków i wykładamy nimi blachę do pieczenia.

      Ubite białka przekładamy do worka cukierniczego. Szprycujemy 5 płaskich krążków na pergaminie oraz 5 wyższych rozetek o średnicy ok. 6 cm.

      Piekarnik nagrzewamy do temperatury około 140°C, w tej temperaturze pieczemy bezy przez pierwsze 20 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 120°C i pieczemy jeszcze przez 20 minut. Taka ilość czasu spowoduje, że bezy będą chrupiące z zewnątrz, ale ciągliwe w środku. Jeżeli chcemy mieć bezy całkowicie suche, należy zmniejszyć temperaturę do 110°C i suszyć jeszcze około 40-45 minut. Odstawiamy do wystudzenia.

      Przepis na krem:

      200 ml śmietanki 30%,

      250 gram serka mascarpone,

      łyżeczka cukru,

      parę krążków pokrojonego anannasa z zalewy,

      kakao do posypania

      Prez chwilę miksujemy mascarpone, do kremu wlewamy schłodzoną śmietankę, miksujemy do uzyskania gęstej masy, na końcu ddajemy cukier. Szprycą nakładamy krem na mniejsze krążki, kładziemy pokrojone ananasy, przykrywamy rozetkami, posypujemy kakao. SMACZNEGO!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      piątek, 18 marca 2016 16:57
  • poniedziałek, 22 lutego 2016
    • ŁOSOŚ W SOSIE TERYAKI PODANY NA SAŁACIE Z MARYNOWANYM IMBIREM I SEZAMEM

       

      Wczoraj byłam na osiemnastych urodzinach mojej chrześnicy. Na drugie danie podano karmelizowanego łososia na sałacie. Mimo, iż danie było dosyć "chude" jak na drugie danie, zainspirowana tym smakiem, postanowiłam go dzisiaj powtórzyć. Rodzinka twierdzi, że wyszlo super.

      PRZEPIS

      -nieduży płat łososia bez ości i bez skóry kroję na mniejsze kawałki np. 5x7 cm

      -sos teryaki:

      -5 łyżek sosu sojowego,

      -3 łyżki wina japońskiego mirin lub octu ryżowego

      -3 łyżki miodu lub syropu klonowego

      -3 łyżki oliwy z oliwek

       

      -opakowanie mix sałat np. buraczkami,

      -łyżka imbiru marynowanego,

      -pół avocado,

      -2 łyżki prażonego sezamu,

      -garść roszponki,

      -2 ogórki marynowane ( ja kupuję pikle w Lidlu)

      -kawałek pęczka kolendry.

       

      Przygotowuję marynatę łącząc wszystkie składniki.

      Zostawiam 4 łyżki marynaty na poźniej a resztą zalewam łososia.

      Łososia trzeba marynować parę godzin w lodówce.

      Wysiągamy z lodówki. Łososia wyciągamy z zalewy wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika, do nagrzanego naczynia. Zalewę podgrzewamy aż zgęstnieje, po ok.5 minutach pieczenia łososia polewamy go gęstą zalewą i posypujemy sezamem, pieczemy jeszcze ok. 15 minut. Wyciągamy. Sałatę wkładamy do dwóch misek, kroimy avocado, dodajemy do sałaty,dodajemy pokrojone ogrki,imbir marynowany, zalewamy marynatą (po dwie łyżki na miskę, delikatnie mieszamy, kładziemy łososia na sałaty, polewamy pozostałą po pieczeniu marynatą,kładziemy kolendrę i posypujemy sezamem.

      SMACZNEGO!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 lutego 2016 20:51
    • ZUPA KREM Z SOCZEWICY

      Uwielbiam takie sycące zupy, zwłaszcza w chłodne , zimowe wieczory.Polecam!

      -opakowanie czerwonej soczewicy (ok 500 gram)

      -1-1,5 puszki pomidorów,

      -puszka mleka kokosowego,

      -2 cebule,

      -2 zabki czosnku

      -kmin rzymski, sól, chili –  przyprawy według uznania.

      -trochę greckiego jogurtu naturalnego i listki  kolendry do dekoracji.

       

      Kroję cebulę i smażę na oleju, dodaję czosnek, chwilę smażę, na końcu dodaję soczewicę (wcześniej płukaną), wlewam wodę, tak żeby przykryła wszystkie składniki zupy i gotuję koło 15 minut do miękkości, dodaję pomidory z puszki i przyprawy oprócz kolendry. Gotuję jeszcze 5 minut, na końcu dodaję mleko kokosowe, chwilę gotuję.

      Na końcu miksuję zupę, nalewam do miseczek, do każdej miseczki wkładam kleks jogurtu naturalnego, ozdabiam kolendrą.

      Smacznego.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 lutego 2016 20:11
  • niedziela, 14 lutego 2016
    • Roladki z kurczaka z suszonymi pomidorami, kaparami i serem

      Przepyszna wersja piersi z kurczaka, serdecznie polecam.

      ROLADKI Z PIERSI KURCZAKA Z SUSZONYMI POMIDORAMI, KAPARAMI I SEREM.

      • 2 pojedyncze piersi kurczaka

      • 4 kawałki suszonych pomidorów w oleju z ziołami + trochę oleju ze słoika

      • łyżka kaparów

      • kulka mozarelli

      • ok. 30 g tartego sera żółtego,

      • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki,

      • 6 plasterków suszonej szynki (parmeńskiej lub cienko pokrojonego wędzonego boczku)

      • sól, pieprz, papryka wędzona słodka

       

      ŻÓŁTE ZIEMNIAKI PURRE

      • 2 łyżki masła

      • 2 łyżki śmietanki kremowej 30%

      • sól, pieprz, łyżeczka kurkumy

      • 4 średnie ziemniaki

      Piersi z kurczaka opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Odciąć włókna i kostki, rozłożyć na blacie. Zrobić poziome nacięcie w najgrubszej części piersi, tworząc kieszeń. Oprószyć delikatnie solą, świeżo zmielonym pieprzem i papryką słodką wędzoną, zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz kieszeni.

      Suszone pomidory posiekać na kawałeczki i wymieszać z rozdrobnioną mozzarellą, startym serem, kaparami oraz natką pietruszki. Doprawić delikatnie solą i pieprzem, wymieszać, podzielić na pół i włożyć w środek każdej kieszeni kurczaka. Owinąć piersi szynką parmeńską. Do nagrzanego piekarnika wstawić naczynie żaroodoporne z roladkami rozprowadzić wcześniej łyżkę oliwy z suszonych pomidorów i ułożyć w tym miejscu roladki z kurczaka. Polać je resztą oliwy i wstawić do piekarnika na około 45 minut. Po upieczeniu

      pokroić na 3 cm plastry i wyłożyć obok ziemniaków purre podanych jak kulki lodów obok dowolnej surówki. Roladki polać sosem pozostałym na blaszce.

      Ziemniaki obrać, włożyć do garnka, zalać zimną         wodą, posolić i zagotować. Ugotować do miękkości.

      Ziemniaki odcedzić i od razu dodać masło,sól,     pieprz,śmietankę i kurkumę.Rozgnieść bardzo dokładnie tłuczkiem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wachowiakj
      Czas publikacji:
      niedziela, 14 lutego 2016 20:23

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa